Wpisy z tagiem: wielkanoc

piątek, 05 kwietnia 2013
Po świątecznie
Zapytała mnie Elizka (pozdrawiam), w komentarzu, czemu nic nie piszę. No właśnie, czemu? Uf, powodów było by całkiem sporo, ale zamiast je wymieniać czas odsunąć smętki na bok, zakasać rękawy i zabrać się do pracy :)
Dziś króciutko, wspominkowo, wypiekowo :) czyli po świątecznie :)
Koszyczek z serwetką własnoręcznie wydzierganą i spis tego co w środku. Ciekawa jestem, jak to wygląda w innych regionach Polski, bo mój M. zaglądał mi przez ramię i zdziwiony pytał: a tamtego nie wkładasz? A no nie, bo u nas, jak na spisie :) zabrakło tylko zapałek, które zawsze w domu rodzinnym się wkładało.
Serwetka wydziergana na inną okazję, ale się wpasowała. Marzył mi się całkiem inny wzór, kwiatowy, dość skomplikowany. Podejrzałam w kościele taką wymarzoną, na jednej ze święconek. Cudnie wyglądała więc pewnie w końcu ją zrobię :D W ogóle, to już zakrawa na zboczenie zaglądać ludziom po koszyczkach, co tam mają na wierzchu - jakie wzory i, czy ręcznie robione, czy kupione.

Upiekłam też ciasta. Mazurek wyszedł twardy, ale i on zniknął na końcu. Baba mi się rozmnożyła. Okazało się, że na foremkę, którą miałam ciasta wyszło za dużo. No to upiekłam dwie duże baby i całe stadko małych babeczek :) No i sernik. Ależ to był stres. Mój pierwszy w życiu sernik. Z trzech przepisów na raz korzystałam i jeszcze posiłkowałam się telefonem do mamy. Z przerażeniem wsadzałam go do pieca. Ciasto wyszło luźne, ser lejący, rodzynki zrobiły plum i poszły na dno, jak kamień w wodę - normalnie tragedia. A potem puchłam z dumy, bo urósł jak trzeba :) ach, po serniku zostało już tylko wspomnienie... szczęście nowicjusza :P mniam.

I z tymi słodkościami zostawiam was do następnego wpisu, który powstanie mam nadzieję szybciej i będzie zupełnie o czymś innym :)
czwartek, 05 kwietnia 2012
Na świątecznym stole
W tym roku na stół trafił jajeczno-kolorowy wieniec zrobiony w ekspresowym tempie:) 

Wesołych Świąt!
poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Zajączek, prawie Wielkanocny
W ramach odpoczynku od dziergania kwiatków szydełkowych zrobiłam zajączka Wielkanocnego. Tylko z oczu coś mu źle patrzy. Trzeba będzie go pilnować, żeby pisanek nie wytłukł wszystkich. O! Odwróciłam się i już wlazł w szkodę! Sio z rzeżuchy! Sio! Masz tu marchewkę hultaju i wyłaź stamtąd, bo jak cię mąż zobaczy to ci uszy poobgryza razem z korzonkami! ;P



A tak wygląda obecnie mój kuchenny parapet. Ostatnie dwa żonkile przekwitają i wkrótce trzeba będzie je wymienić na żółtą prymulkę, która już grzecznie czeka obok. Nawet krasnal się przyplątał, jak w prawdziwym ogródku :)


Pisanki-obklejanki
Nie myślcie sobie, że nic nie robię :) Wręcz przeciwnie, niestety zawalona jestem w pracy po pachy i wszystko idzie mi dwa razy dłużej niż planowałam. Po powrocie do domu niewiele mi już sił i czasu zostaje. A tu trzeba jeszcze skończyć porządki przed świąteczne. Ale udało mi się przez weekend trochę nadgonić. Skończyłam na przykład wściekłego zająca i wianek świąteczny na stół, ale to później. Teraz czas na jaja, kolorowe, dekupażowe, do kuchennego bukietu :) Nie ma ich wiele, reszta poszła na wianek. Ale tyle wystarczy.
  
niedziela, 25 marca 2012
Wiosennie w domowym zaciszu
Znoszę wszelakie badyle i kwiaty do domu na pęczki :) nawet jeden z moich kaktusów poczuł wiosenny powiew i wypuścił pąka, a wiem z doświadczenia, że będzie z tego piękny czerwony kwiat. Badyle powoli się rozwijają. Do świąt zrobi się zieloniutko :)




 
1 , 2
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
o mnie
Słodkości rozdają!!
A tu blogi moje inne
Biżu
Czytelnia obrazków
Decu
Dizajnersko
Dom i okolice
Filcowe cuda
Haft krzyżykowy i reszta
Kulinaria
Lalkowo
Maszyną i igłą
Mini świat
Po angielsku
Po przyjacielsku
Po rosyjsku
Różne różności
Scrapki
Sklepiki z marzeniami
Szydełkowe
Wieża Babel


MAIL


"MÓJ" WROCŁAW


RYSUJĘ SZKICUJĘ BLOGUJĘ

WYMIANKI W KTÓRYCH UCZESTNICZĘ/YŁAM